Zdejmij

Zdejmij! Zdejmij, zdejmij to ze mnie!
Rozerwij bluzkę, zedrzyj spódnicę,
Bij, wyzywaj, znęcaj się,
weź siłą!
Nie wezmę tego za gwałt…
Każde zbliżenie twojej skóry do mojej
reanimuje chore serce.
Nieoczekiwane odejście…
Nie!
Brak tętna!
Nieoczekiwane odejście…
Zadźga serce lodowatym sztyletem zerwania.
Kocham Ciebie!
Błagam! Ja tak kocham…
Ciebie…
Utul mnie do snu dotykiem płatków róży kuszących esencją czerwieni w letnie popołudnie.
Zanuć kołysankę tak cichą jak nocne spoglądanie dwojga kochanków w gwiazdy.
Dotknij mnie ze spojrzeniem pełnym rozkoszy dziecięcej fascynacji.
Wiem, wiem…
Niemożliwe.
Nie chcesz…?
Nawet nie umiesz spojrzeć mi w oczy…?
Brak tętna…
Przytul! Przytul mnie.
Nie musisz myśleć, że tulisz mnie – może być myśl o niej…
Upokorzę ciało, duszę tylko przyjdź!
Proszę o jedno – Bądź!
Nie….
Brak tętna.
Reklamy

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s