„Zakazany”, Clive Barker

Pierwszy był film („Candyman”), a dopiero potem „Zakazany” Clive’a Barkera. To zła kolejność, przynajmniej dla mnie. Obraz przygniata wyobraźnię i słowo już nie ma takiej mocy jak w sytuacji odwrotnej. Ale…
Legendy, a tym bardziej te żyjące niedaleko nas działają na mnie jak lep na muchy. Barker spisał się nieźle. Cukiernik „istniejący” na pograniczu dwóch światów: realnego, tego z ziemią pod stopami i legend, istniejących we wspomnieniach; opowieściach i myślach ludzkich to jedna z ciekawszych kreacji literatury współczesnej.
Trochę faktów z tekstu:
Spector Street jest osiedlem zapomnianym nie przez Boga, ale społeczeństwo. Choć odepchnięte na ubocze jeszcze tętni życiem. Nieliczni, zamieszkujący obskurne blokowiska tworzą tzw. margines. To nic innego jak współczesne getto z brudem, śmieciami, graffiti, opuszczonymi przez lokatorów mieszkaniami i ich lękami krążącymi między nimi w legendach i najróżniejszych historiach rodem z ciemności. A nad okolicą unosi się nieprzyjemna i nieodgadniona atmosfera.
Znakomicie w ten obraz wkomponowana postać Cukiernika i jego legendy. O nim samym jednak Barker informuje prawie na samym końcu. Jest i Helen, bez której nie usłyszelibyśmy o tej opowieści. Zaczyna się od poszukiwań do pracy naukowej (interesuje ją graffiti), poprzez natknięcie się na ślady po morderstwach (staruszek z Ruskin i około dwudziestoletni chłopak pocięty brzytwą z poucinanymi częściami intymnymi oraz mały Kerry) i zmierza do końcowego rozwiązania w spotkaniu Helen z pachnącym jak wata cukrowa Cukiernikiem.
Zatrzymajmy się na chwilę przy istotnej kwestii. Co było przyczyną sprawczą pojawienia się i ukazania bohaterce Barkera tej postaci z mrocznych legend?
Otóż to zwątpienie stanowi motor do przyjścia Cukiernika do Helen Buchanem. W momencie spotkania jak przystało na dżentelmena (sam siebie tak określa, choć brzmi to jak oksymoron…) chce dla niej czegoś więcej niż uśmiercenia. Proponuje jej nieśmiertelność w legendzie o niej (oczywiście w zamian za życie). To nic innego jak pakt z diabłem wyjętym z koszmarnych opowieści. Tylko czy szukająca rewelacji Helen oby na pewno nie podda się kuszącej wizji?
„Jestem legendą. … Żyć w ludzkich snach, być wspominanym szeptem w zaułkach, lecz nie musieć koniecznie istnieć” mówi Cukiernik, tymi słowami pragnąc przekonać kobietę do poddania się mu (czyli zgodzie na śmierć). Helen kończy w płomieniach. O dziwo z radością odbierając obrót sytuacji. „A jeśli znów ktoś w niego zwątpi, wyznawcy wezwą go z rozkoszą”. Trochę to brzmi jak taka ludowa groźba skierowana do wszystkich niedowiarków, ale… historia wzbudza ciarki na ciele.
„Zakazany” Barkera to nie tylko oryginalna fabuła, ale i interesująca postać Cukiernika. Ciąg zdarzeń zmierzając do punktu kulminacyjnego i rozwiązania pobudza naszą wyobraźnię i powoli zaczynamy czuć strach Helen. Wszystko wydaje się być tak prawdziwe i naturalne, że zaciera się granica pomiędzy światem realnym, a fantasy. Wszystko jest tak sprytnie, a może logicznie i dobrze skonstruowane, że sama nie umiem powiedzieć, czy Cukiernik naprawdę zabrał życie Helen czy też to, co się jej przydarzyło było wynikiem jej końcowego szaleństwa. 

Historia  oparta na jednej z miejskich legend pozostawia czytelnika nie tylko z pytaniami o to, co było prawdziwe, a co stanowiło jedynie wymysł wyobraźni, ale i o psychikę Helen. Czy naprawdę spotkała Cukiernika, czy była jedną z tych, które pod wpływem okoliczności i fiksacji straciły zmysły? Pytań jest wiele. 
Od opowiadania do filmu Rose’a
Postać Cukiernika pewnie w większej mierze znana jest z wyprodukowanego w 1992 roku filmu „Candyman” w reż. Bernarda Rose’a niż z opowiadania Clive’a Barker’ a, ale warto wiedzieć, że to właśnie za sprawą tekstu Barker’ a do światowej filmografii weszła jedna z ciekawszych postaci w gatunku horroru. Tony Todd wcielający się w postać Candymana zagrał mistrzowsko.
Pozycja obowiązkowa dla fanów dark fantasy, horrorów i niesztampowych historii.

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s