„Nowy Wspaniały Świat”, A. Huxley

„A dziś świat jest stabilny. Ludzie są szczęśliwi; otrzymują wszystko, czego zapragną, a nigdy nie pragną czegoś, czego nie mogą otrzymać. Są zamożni, bezpieczni, zawsze zdrowi; nie boją się śmierci; żyją w stanie błogiej niewiedzy o namiętnościach i starości, nie prześladują ich  matki i ojcowie; nie mają żon, dzieci, kochanków ani kochanek, budzących silne uczcia, są tak uwarunkowani, że praktycznie nie są w stanie postępować inaczej, niż powinni. A jeśli coś nie gra, pozostaje soma”. 
„Nowy wspaniały świat” to klasyczna antyutopia w koncepcji powieści science – fiction.  Huxley napisał ją w 1931(1932) roku i  wywołała wielkie zamieszanie i kontrowersje. Wielokrotnie cenzurowana, zakazana w szkołach. Wymieniana obok takich tytułów jak: „Rok 1984” czy „Wehikuł czasu”.  To historia ostatniego człowieka i huxleyowskie ostrzeżenie o przekształceniu kultury w burleskę.
Od pierwszej strony wkraczamy w zimny świat materializmu, martwoty techniki i wszelkiego, szeroko pojętego  przemysłu. Tchnie przerażającym zimnem, bo jakież inne skojarzenia może wywołać „przysadzisty szary budynek” (i to w pierwszym wersie…)?
Huxley tworząc nowy świat zabiera nas w podróż w  przyszłość. Pędzimy w czasoprzestrzeni 600 lat do przodu. Przed nami gotowy obraz.  „Spadamy”. Przed oczami wyrysowane  miejsce „narodzin” nowych obywateli państwa.
„Oglądając” ten obraz ma się wrażenie zawartego w nim opowiedzenia się za pewnymi wartościami; za pewnymi prawami człowieka, mianowicie do: wolności osobistej, samoświadomości, decydowania o własnym życiu, indywidualizmie, poczuciu bezpieczeństwa.  Idea utopii wyjaskrawiona zresztą bardzo ostro poprzez trzy słowa przewodnie dla Republiki, są nimi: wolność, identyczność, stabilność. Czyli wszystko to co stanowi o naszym fundamencie pojęcia człowieczeństwa, o naszym realnym człowieczeństwie. Nowy wspaniały świat wydziera nam nasze ludzkie odruchy; zabrania kochać, czuć, mieć osobowość czy nawet mieć pragnienie zmiany życia na lepsze lub co najmniej na inne.
Ostrze satyry nie godzi w systemy polityczne, ale wyraźnie atakuje cywilizację przemysłową. Huxleyowska Republika to nic innego jak kontynuacja ery przemysłowej; w diabelskim zwierciadle ukazująca mechanistyczną naturę. Nawet znamienne –  na Forda –  odwołuje się do jednego z największych twórców tego czasu.
Nowy wspaniały świat jest, rzekomo, światem spełnionej szczęśliwości. Rzekomo, bo czymże jest tak naprawdę szczęśliwość? Huxley wskazuje przy tym pojęciu na inne bardzo ważne pojęcia; wolności i samoświadomości. Gdy dla  Dzikiego szczęście to Bóg, poezja, prawdziwe niebezpieczeństwo, wolność, cnota, grzech, to dla Mustafy Monada nic innego jak domaganie się bycia nieszczęśliwym.
 Boga pomija się przez zwykłą uciążliwość, staroświeckość.  Bóg jest po prostu niedzisiejszy.
„Boga nie da się pogodzić z maszynami, naukową medycyną i powszechną szczęśliwością. Trzeba wybierać. Nasza cywilizacja wybrała maszyny, medycynę i szczęśliwość” – mówi Monda. Czy taka kategoria może być w ogóle kierowana do osoby stwórcy, czy Bóg ma się zmieniać z biegiem historii, czy ma się dopasowywać do czasów? Podobne przemyślenia czynił Neil Postman, który zripostował całą dyskusję na ten temat przywołaniem wszystkich największych przywódców religijnych i ich podejścia do ludzi – oni  nigdy nie dawali ludziom tego czego oni chcieli, lecz to czego potrzebowali. Pomimo, że Postman swoje rozważania czynił w kręgu komunikacji jest to bardzo trafne spostrzeżenie, które należy odnieść do przemyśleń Huxleya nad religią i Bogiem.
Intryguje też podejście do nauki. „Nauka jest niebezpieczna, musimy jak najbardziej czujnie trzymać ją na łańcuchu i w kagańcach”. Czy nie jest to zamach na istotę nauki i na jej przypadkowość, która jest odwiecznym motorem odkryć i postępu.
Huxley pokazuje zanegowanie „ludzkiego raju”, stworzenie na jego miejsce poprawionego raju w procesie tzw. Bokanowskiego. To szatańskie wersety opowiadające z zimną krwią historię ostatniego człowieka. Po nim są już tylko klony, klony i klony….
Lęk i niepokoje pisarza przed tym co przewidywał  ukazują upiorny wymiar ludzkiej wynalazczości, postępu i rozwoju badań. Człowiek w nowym świecie to nic innego jak materiał, przedmiot, wytwór pewnego procesu. Człowiek ten się nie rodzi, jego się butluje; co bardziej dobitniej można wyrazić stwierdzeniem: człowieka się fabrykuje. To nie koniec. Produkuje się go seryjnie, jako „coś”, co ma z góry określone przeznaczenie. W takim procesie człowiek zatraca swoje człowieczeństwo. To opis brutalnego gwałtu w podejściu do człowieka jako do jednostki ludzkiej.
 Zaraz po tym wkraczamy na drogę zaistnienia tzw. warunkowania. Wiąże się ono bezpośrednio z losem, który jest z góry ustalony. Podczas procesu, a nie już rodzenia; w niewidzialnej butli;  każdemu człowiekowi, o ile można go jeszcze nazwać człowiekiem, w fazie embrionalnej zostają wpojone określone zachowania. To groteskowy obraz powstawania człowieka, ale jeszcze bardziej diabelski malunek zbiorczej osobowości, nowego typu „masowej indywidualności”. Ludzie są tworzeni i pielęgnowani niczym roślinki poprzez metody naukowe. To także pamflet na nowoczesne niewolnictwo, poczynione w imię wolności, ale także i jakże wyraźne odniesienie do historycznych kast w których do końca życia było skazanym na przypisaną od urodzenia klasę społeczną. To przed czym uciekaliśmy i o co walczyliśmy, w imię wolności, w imię społecznej demokracji zaciera się i nabiera innych barw u Haxleya. Słychać tylko przeraźliwe wołanie o baczną  troskę o prawdziwą wolność do współczesnego człowieka…
 To jakże  smutne przesłanie o nowym społeczeństwie. Nie rozumie ono słów Szekspira:
„przeżywając przejawy piękna duszą, co szybciej się odradza, niźli stygnie krew”,  nie pojmuje szekspirowskiego Otella, Romea i Julii. A przecież cała liryka płynąca z Szekspira to czysta i wysublimowana istota piękna, zjawiskowa forma miłości, nienawiści czy pędu do ukochanego celu… Niestety grymas pojawia się po raz kolejny na twarzy, kiedy dowiadujemy się, iż literatura to coś starego, już nieistniejącego w zbiorczej świadomości nowych. Rzeczy stare nikomu są tutaj  niepotrzebne, ponieważ „piękno wabi, a my nie chcemy, żeby ludzi wabiły rzeczy stare. Chcemy, żeby lubili tylko, to co nowe’’. Jest to  ucieczka przed dziedzictwem wszystkich cywilizacji starszych” od tej prezentowanej przez Huxleya, przed ich dorobkiem i co najważniejsze przed nasyceniem ich pierwiastkiem czucia, wrażliwości. To opis rozpaczliwej ucieczki przed starością, przed wrażliwością, przed rozbudzeniem indywidualnego odbierania rzeczy pięknych.
Poraża wyuzdany styl życia, gdzie kobiety i mężczyźni zachowują się niczym goście burdeli. Liczy się zaspokojenie potrzeby, liczy się wielość partnerów. Słowem: rozwiązłość. Tutaj już nie funkcjonuje pojęcie ślubu, nie ma małżonków, dzieci. Swoją drogą nowi ludzie to prototypy dzieci, które nieświadome, prowadzone przez „ojca” za rączkę (poprzez to co wpojono im podczas butlowania) kroczą tam, gdzie im pokazano, że istnieje droga. Mają klapki na oczach niczym konie, które widzą tylko drogę znajdująca się tuż przed nimi.
„Nowy wspaniały świat” to ostrzeżenie przed zagrożeniem zamachu na wolność. To także kompendium wiedzy o  grzechach współczesności, gdzie za pomocą hiperboli i formalizmu myślowego, wyprowadzono z nich konsekwencje.
 Koniec historii zarysowany w postaci Dzikiego pisarz opatruje wyborem szaleństwa akceptacji, albo szaleństwem odrzucenia.
Książka ta, to prawdziwa rewolucyjna rewolucja, rozprawa z komunizmem i kapitalizmem, wielka rozprawa z szatańskim pierwiastkiem materializmu i braku kogoś ponad, kogoś kto sprawia, że się wierzy, kocha, czuje, myśli.
„Nowy wspaniały świat” to także ostrzeżenie przed fałszywą wolnością, dominacją seksu, prymitywnych rozrywek i narkotyków zw. somą. To także, a może i przede wszystkim poruszenie kwestii: w imię absolutnego spokoju, stabilizacji i szczęśliwości… A wszystko dzięki mistrzowskiemu zarysowi; w wizjonerskim stylu A. Huxleya – człowieka który chciał ostrzec przed niewidzialnymi petami fałszywej wolności.

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „„Nowy Wspaniały Świat”, A. Huxley

  1. ciekawie napisane, a książka… bardzo ważna, jedna z pozycji „żelaznych”, bezwzględnie warta przeczytania…

  2. zimawub pisze:

    Przerażające, jak niektóre tematy poruszone w książce w latach ’30 stały się prawdą i rzeczywistością XXI wieku. Książka do polecenia! Dzięki za dobry post…

    • Alice pisze:

      Takie książki są rzeczywiście porażające, nie tylko robią wrażenie wizjonerstwem ich autora, ale i przedstawianiem ogołacania naszej ludzkiej natury. Dzięki za komantarz!:-)

  3. Niulus pisze:

    bardzo ale to bardzo piekne podsumowanie książki Huxleya oraz jej interpretacja :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s