Ultima Thule, Stefan Grabiński

Pyteasz z Massalii (dzisiejsza Marsylia); grecki geograf, astronom i podróżnik, w IV wieku przez Chr. w jednym ze swoich dzieł podał informację, że sześć dni żeglugi na północ od Wyspy Wielka Brytania znajduje się wyspa Thule. Zazwyczaj utożsamia się ją z Islandią, Szetlandami lub wybrzeżem Norwegii (do XI wieku uważana za wyspę). Odnosząc się do samej terminologii; łacińskie ultimo to ostatni, natomiast greckie thule – świat. Określenia Najdalsza Thule użył także Wergiliusz w Georgikach, mając na myśli mityczną krainę położoną na północy, będącą symbolem krańca świata.
A co z tym wspólnego ma Stefan Grabiński?
Będę szczera; zaczynając lekturę opowiadania „Ultima Thule” nie dopuszczałam do siebie myśli, że aż tak bardzo może przypaść mi do gustu i wywrzeć na mnie tak pozytywne wrażenie. Nie potrafię nawet powiedzieć skąd pochodziło moje negatywne podejście do tekstu. Nie mówiąc o tym, że nie spodziewałam się opowieści, która pod prostą historyjką o dwóch zaprzyjaźnionych pracownikach kolei w pewnej miejscowości w górach, zmierzy się z zagadnieniem życia po śmierci i istnienia tego drugiego świata.
Ale od początku.
O czym jest historia?: Narrator, zarazem jeden z bohaterów opowiadania, Roman –  opowiada historię, która miała miejsce przed dziesięciu laty. Opowiadanie ma formę wspomnienia zdarzeń, które mimo upływu czasu nadal żyje w mężczyźnie…. 
Co sądzę?: Opowiadanie Grabińskiego ma niesamowity klimat. Opowieść ma swój wewnętrzny rytm. Zaczyna się od mglistego wspomnienia, przechodzi przez magiczny opis miejsca leżącego gdzieś w górach (stacja kolejowa zatopiona we mgle), aby zakończyć na historii, która może wprawić w osłupienie.
Mamy po pierwsze dwóch starych przyjaciół; jeden z nich ma nietypowe umiejętności przewidywania śmierci, co wzbudza lęk u miejscowych.
Jest nawiązanie to starożytnego terminu Thule, synonimu najdalszej części świata. W początkowej części opowiadania Roman nazywa stację „górką pustelnię. Była dla mnie symbolem tajemniczych krańców, jakimś mistycznym pograniczem dwóch światów, jakby zawieszeniem między życiem a śmiercią”. Rozważając te słowa nie da się przeoczyć pewnej zbieżności: stacja leży niedaleko granicy, Szczytnicko, stacja na której pracował Kazik – jest tą ostatnią, końcową. Kazimierz w rozmowie mówi o życiu na pograniczu dwóch światów, a jego dar to możliwość wglądu w dwa światy. Ponadto ta nadprzyrodzona umiejętność objawia się tylko tu: na pograniczu, pomiędzy cywilizacją a górskim odludziem. Z pogranicza dwóch światów /wymiarów jest także wiadomość nadana telegrafem w nocy pomiędzy drugą, a trzecią rano, kiedy Kazimierz nie żył od dwóch godzin. W trakcie wspomnień Romana pada także termin tzw. „drugiego wzroku” (se – conde vue); związanego z jasnowidztwem; w odniesieniu do górali szkockich i aryjskich – jako tych, którzy podobno mają umiejętności tak jak Kazik.
Użyte na początku opowiadania określenie Kazimierza jako Charona, wraz z rozwojem fabuły nabiera znaczenia – teraz już nie dziwi nas taki przydomek, kiedy ten stróż widzi w sobie strażnika życia i śmierci.
Spokojnie, bez zrywów akcji, poprowadzona opowieść, powierzchownie wydawać by się mogło o człowieku, który po prostu ma zdolność przewidywania śmierci innych, w momencie poznania całości nabiera głębszego sensu. Rozważań o życiu po śmierci, realność istnienia innego świata. A wszystko ubrane w szaty obrazowego języka, który pozwala nam widzieć dokładniej, czuć mocniej i słyszeć wyraźniej. „Może uwierzą, że jest świat inny…” – pisze Grabiński.
Czy polecam: Oczywiście, że tak! Stefan Grabiński pisze soczyście, używa plastycznego, ruchliwego języka. Jego historie są nam bliskie, jednocześnie proste i mocno wbijające w  pamięć pytania i poruszane zagadnienia. Cieszę się, że w moich czytelniczych poszukiwaniach odkryłam Grabińskiego, twórcę tzw. horroru kolejowego, a dla mnie przede wszystkim interesującego pisarza. 

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s