Wspominając Rivera Phoenixa

Gdyby żył miałby teraz 42 lata. Wiele osób zadaje pytanie: kim byłby dzisiaj River Phoenix? Niestety możemy tylko snuć teorie na ten temat. Fakty są takie, że w wieku 23 lat przedwcześnie zmarł z przedawkowania narkotyków.Faktem jest także, że był jednym z najbardziej utalentowanych aktorów swojego pokolenia.
W ostatnich tygodniach miałam okazję obejrzeć kilka filmów z jego udziałem, i tym samym ponownie go podziwiać. Najbardziej zachwycała (i nadal zachwyca) mnie w jego grze naturalność. Patrzę na jego postać i wierzę w nią. Niewątpliwie miał nieprzeciętne umiejętności wczucia się w postać. Według wielu krytyków swoją najlepszą kreację stworzył w filmie „Moje własne Idaho” (1991), gdzie grał m.in. z Keanu Reevesem (najprawdopodobniej na planie tego filmu /w tym samym czasie uzależnił się od narkotyków). Jednak już jako zupełnie młody chłopak tworzył świetne kreacje. W 1986 roku zagrał u boku Harrisona Forda (swoją drogą chyba jedna z najlepszych jego ról) w filmie „Wybrzeże Moskitów”. Miał zaledwie 16 lat, ale jak zagrał! Nie wiem na ile pamiętacie ten film, ale stworzył swoją postać w każdym najdrobniejszym szczególe: mimika, spojrzenia, gesty, zachowanie. Po prostu talent! Czapki z głów!
Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.imdb.com/name/nm0000203/

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Po seansie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Wspominając Rivera Phoenixa

  1. Onibe pisze:

    ciekawe czy będziemy kiedyś wspominali współczesnych geniuszy pokroju Christiana „Jednej Miny Bale’a? ;-)

    • Alice pisze:

      Jedno trzeba mu oddać – umie wybierać filmy. Z tego co kojarzę produkcje z jego udziałem żadnej klapy nie widziałam. P.S.: Onibe chyba Bale jest na liście Waszych antypatii bo już kolejny raz słyszę od Was o „jego geniuszu aktorskim”:d
      A co powiecie mi o Keanu Reevesie? No i jak prywatnie oceniacie Phoenixa..???;)

      • Onibe pisze:

        Bale to nie tyle nasza antypatia, co raczej symbol nowego aktorstwa. Gość się po prostu nadaje aby z niego śmiać się i tyle ;-)

        Keanu miał parę fajnych ról, choć dla mnie jest neutralny a Iza się w nim podkochiwała w swoim czasie ;-). Phoenix? Potwierdzam, niezły jest.

      • Alice pisze:

        Wiecie jedna mina nie jest zła jak jest dobra;D Ale tak bardziej serio średniactwo niestety zdominowało dzisiaj ekran, takie są moje odczucia. A może jeszcze inaczej; dziś lansuje się tych średniaków poprzez modę na bohatera z filmu X. Tymczasem są często zupełnie mało znani aktorzy, którzy wymiatają. A kto wg Was zasłużył na miano aktora wszechczasów…?
        Wiesz dla mnie Keanu to zawsze już będzie Matrix (niestety). On ma coś takiego w swojej grze, że niezależnie jaki film z nim oglądam ma bardzo zbliżony wachlarz środków ekspresji, z których korzysta przez co jako aktor mało mnie interesuje.
        Zapytaj się Izy czy pamięta go z „Moje własne Idaho”?:D Jak ja go pierwszy raz tam zobaczyłam to tylko wzdychałam raz za razem, cukierek heh:D Jest tam taka scena jak rozmawia z ojcem w jego gabinecie i ma tak cudnie włosy zaczesane na twarz;D (zupełnie jak nie on;D).

      • Onibe pisze:

        niestety, „Matrix” zdominował postrzeganie Keanu ;-). Mnie się podobał w „Adwokacie diabła” – w sumie jest to historia lekka, prosta i banalna, ale nieźle opowiedziana, a przynajmniej z dbałością o poziom. Iza nie oglądała „Idaho”, a zapytana w którym filmie najbardziej go podziwia, nie przypomniała sobie żadnej nazwy, ale podkreśliła, że „on jest taki piękny”, co jest… znaczące ;-). Cytując kolejne zdania: „lubię go w Spidzie” i – gdyby ktoś nie usłyszał za pierwszym razem – „on jest taki przystojny” ;-). I na tym poprzestańmy.

        natomiast pytanie o najlepszego aktora naszym zdaniem zasługuje na głębszy namysł. Pomyślimy nad tym poważniej ;-)

      • Alice pisze:

        heh;D Tak to już jest czasem z tymi filmowymi fascynacjami. Polecam więc Izie „Moje własne Idaho”. Dobre kino niezależne z lat 90., i młody, powalający cukierek o imieniu Keanu;D Nie jestem fanką jego urody, ale tam wygląda świetnie;D

      • Onibe pisze:

        już się zapaliła do tego filmu, co – nawiasem mówiąc – jest dla mnie sugestią, aby starannie wybierać najbliższe seanse dvd ;-)

      • Alice pisze:

        Nie wiem co lubisz w kinie, ale myślę, że to może być film, gdzie oboje będziecie zadowoleni, choć każde może trochę z innego powodu;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s