Ha! Ach te bestsellery…

Ostatnio miałam w rękach książkę, na której okładce (u samej góry i na krzykliwym pomarańczowym tle) wydawca zamieścił informację, iż sprzedano ją w 500 000 egzemplarzach… Nieźle! Bierze więc człowiek taki sławny w świecie tytuł i myśli sobie skoro tyle istnień miało chęć obcować z tym tekstem to i ja powinienem… Po chwili jednak zauroczenie ilością sprzedanych egzemplarzy spada… bowiem świadomy człek wie, a przynajmniej szybko sobie uświadamia, że dziś dobry PR stoi za sprzedajnością, a nie jakość i poziom, choć są od tego wyjątki potwierdzające tylko regułę. Niemniej nie mam zamiaru dziś roztrząsać tematu bestsellerów, a jedynie przytoczyć cytat, który wpadł mi dziś w ucho i postanowiłam się nim z Wami podzielić. A oto i on:
Bestsellery to świetne urządzenie: wiadomo, jakie książki kupować i nie trzeba ich czytać. (Danny Kaye)
Nic dodać, nic ująć w tym temacie:D

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Ha! Ach te bestsellery…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s