…I nie mam nic. I nie jest mi z tym źle…

I nie mam nic.
Jest ci z tym źle? A jak myślisz?
Spuszczasz głowę. Przecież widok mej twarzy, oczu, w których ujrzysz prawdę i ta maleńka łza spływająca po policzku to… za wiele… dla ciebie.
Co mam powiedzieć…?
Pytają się czy zamierzam zmienić swoje życie? Tak można? – tym razem to ja zadaję pytanie. Nie odpowiadają.
Głupcy.
Nikt nie wie, co dzieje się tam w środku. Zresztą nikt nie chce poznać prawdy, bo i komu ona jest potrzebna (?).
Nikomu – szepcze wiatr owijając me ciało. A ja żyję i kocham ten dotyk… Nie poczujesz go bo nie jesteś tym innym… innym… innym… innym… innym… innnnyyyymmmmm
 I nie mam nic. I nie jest mi z tym źle.
Jak to? – pytasz się z niedowierzaniem. Można. Można tak – szepcę ci do ucha.
Powinnaś stoczyć się na dno – mówią do mnie. Dlaczego? Oni nigdy nie odpowiadają. A czy w ogóle chcą cokolwiek usłyszeć…?
I nie mam nic. I nadal oddycham, chodzę i śmieję się do samej siebie i z życia, i z ludzi… Myślisz, jest szalona. A kto z nas nie jest?
Szalona, szalona, szalona, szalona, szalona, szalona, szalona, szalona, szalona, szzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
 *
Nie pamiętam, kiedy  to było.
Może dalej, a może bliżej.
Zresztą nie ma to teraz znaczenia.
Jestem daleko od tamtego miejsca, tamtych wspomnień, tamtych emocji. Nigdy tam nie wrócę. Na szczęście czas nie działa wstecz. Jestem tu. Pozbyłam się bólu, zapełniłam pustkę, zaczęłam być i żyć, i chcieć iść do przodu, tak po prostu.
 Szalona. Słyszałam kiedyś za plecami.
 To było.
 Czym jest szaleństwo? Czym? No czym?
 Jestem.
Ty nawet nie masz pojęcia co zrobiłeś? Nie potrzebny nóż, otwarta rana i krew. Wiedziałeś o tym. Dotkliwszy to był cios.
Było.
A gdzie się zaczęło?
Początek.
A czy szaleniec powinien Wam zdradzić prawdę. Rozejrzyjcie się wokół siebie, poszukajcie odpowiedzi tam, gdzie na co dzień nie patrzycie.
Tylko po co?
Po co patrzeć…?
Po co patrzeć?
Patrzeć?
A ja jestem, chodzę i śmieję się z Was. Nic mnie już nie dotyka, nic nie dotknie, nic, nic, nic, nic, nic, nic, nic, niccccc……
Kukiełki?
Wy
Życie
Szaleńcy?
Być może masz rację, być może jestem jednym z nich.
Być może.
Być może nie jestem, ale na co komu prawda…?
7 marca 2013 roku

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Proza i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „…I nie mam nic. I nie jest mi z tym źle…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s