„Trzeba tu zamieszkać, żeby zrozumieć Chiny”. Recenzja „Chińskich igraszek, czyli podróży do Państwa Środka”, Sylwii Malon-Schulze

Chiny są dziś modne. Jeździ się tam na wakacje lub zawierać kontakty biznesowe.  Mówi się o nich w telewizji; szkole i na ulicy. Coraz chętniej i liczniej poznajemy tamtejszą  kulturę i uczymy się języka chińskiego. O tym azjatyckim kraju napisano wiele książek, reportaży i artykułów. A co o nim może myśleć osoba, która nie jest podróżnikiem, i która trafiła tam przypadkiem…? Sylwia Malon-Schulze, autorka „Chińskich igraszkach, czyli podróży do Państwa Środka”, poprzez historie kipiące od emocji i pełne szczerości, opowiada nam po prostu o „swoich” Chinach.

Najczęściej autorzy podejmując jakiś temat starają się albo przedstawić całościowy obraz, albo zajmują się analizą jego konkretnej części. Sylwia Malon-Schulze tworząc swoją książkę nie poszła jednak ani jedną, ani drugą z wymienionych wcześniej dróg. Jak sama pisze we wstępie „moje wspomnienia dotyczą drobiazgów, prawie wyłącznie tego, co zafascynowało moje oczy i kubki smakowe lub wręcz odwrotnie”. To osobiste zapiski pełne świeżego i subiektywnego spojrzenia na ten kraj sprawiają,  że lektura jest fascynująca i ekscytująca. Książkę dosłownie się połyka.

Wielkim atutem tego tytułu jest, wspomniane wcześniej, świeże spojrzenie na Chiny, Chińczyków i tamtejszą kulturę. Autorka bez ogródek pisze m.in.: o chińskim materializmie, prawdziwym podejściu Chińczyków do obcokrajowców czy o wywołującym negatywne emocje wśród przybyszów z Zachodu, pluciu pod nogi. Z historii Sylwii Malon-Schulze dowiemy się także  jak żyją ekspaci, co to znaczy „chiński luksus”; o tym, że targować trzeba się zawsze i wszędzie, o chińskiej służbie zdrowia i medycynie naturalnej, sytuacji niektórych mniejszości narodowych, podejściu Chinek do seksu, chinglicyzmach oraz o tym, jak to jest w Tybecie. To i tak zaledwie tylko niektóre z interesujących tematów pojawiających się na kartach tego tytułu.

„Chińskie igraszki, czyli podróż do Państwa Środka” to propozycja dla tych wszystkich osób, które poszukują lekkiej i przyjemniej oraz interesującej lektury, która uchyli nam rąbka tajemnicy, jak przeżyć szok kulturowy, kiedy trafia się do Chin. Nie jest to pozycja dla wyjadaczy tematu, a na pewno nie dla wszystkich, ale za to doskonała propozycja dla każdego, kto zaczyna swoją przygodą z tym azjatyckim krajem. Sylwia Malon-Schulze dzięki żywym, kipiącym od emocji i szczerości historiom pozwala nam poczuć jak to jest mieszkać w tym egzotycznym, obcym i tajemniczym państwie. To kopalnia wiedzy praktycznej wzbogacona o odczucia, spostrzeżenia i wrażenia pisane z perspektywy kobiety, która do Chin nie planowała jechać, znalazła się tam przypadkiem, i musiała je poznać oraz nauczyć się ich. Polecam!

 Recenzja ukazała się na stronie eChiny.pl 

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „„Trzeba tu zamieszkać, żeby zrozumieć Chiny”. Recenzja „Chińskich igraszek, czyli podróży do Państwa Środka”, Sylwii Malon-Schulze

  1. To nowa książka, jak widzę. Poszukam i kiedyś może będę miała czas, by przeczytać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s