„Trzeba pragnąć w sam raz”

Gdy do naszych drzwi zapuka Szczęście…

John Steinbeck napisał: „Niedobrze jest pragnąć czegoś zbyt silnie. To czasem odwraca szczęcie. Trzeba pragnąć czegoś w sam raz i z Bogiem (czy z bogami), trzeba postępować bardzo taktowanie”.

Powyższy cytat pochodzący z utworu „Perła” Johna Steinbecka, jednego z najbardziej uznanych i znanych amerykańskich pisarzy, pojawia się tu nie bez kozery. Zastanawialiście się jak to jest, że pewnym osobom udaje się odnieść sukces, a innym nie? Dlaczego jedni potrafią wykorzystać szczęśliwy los, a drudzy go tak po prostu zaprzepaścić? Czy szczęściarzem można i należy nazywać każdego, do kogo uśmiechnęło się Szczęście niezależnie od tego „co było dalej”?  

Znam osobę, do której drzwi pewnego dnia zapukało Szczęście. Wygrała grubą kasę w lotto. Trafiła tzw. szóstkę. Z kilkoma milionami na koncie mogła przeżyć życie w dostatku, mieć dom z bajki i spełniać marzenie za marzeniem. Tak się jednak nie stało. Kiedy za Szczęściem nie idzie nic więcej; bywa różnie. Czasem okazuje się, że szczęśliwy los szybko się od nas odwraca. Z niedowierzaniem patrzyłam jak fortuna topniała. Brak rozsądku, ciągły „spontan”, brak jakiegokolwiek planu, to wszystko nie wróżyło nic dobrego. Góra wygranych pieniędzy topniała i topniała. W końcu stopniała. Nie zostało nic. Niektórzy powiadają, że na Głupotę nie ma leku. Szczęście tak samo jak szybko przyszło, tak szybko odeszło.

Znam inną osobę, której również poszczęściło się w życiu. Pewnego dnia Szczęście postanowiło zapukać do drzwi domu młodej osoby marzącej być tym, kim zawsze chciała zostać, pisarzem. Marzenia snute w słoneczne i deszczowe dnie oraz długimi, ciepłymi oraz zimnymi nocami w jednej chwili stały się rzeczywistością. „Wydamy ci powieść” – usłyszała. Trzy słowa i spełnione wielkie marzenie. Książka szybko trafiła do księgarń na terenie całego kraju. Osoba ta zrobiła to, co należało, gdy los się do nas uśmiecha. Wykorzystała Szczęście, które zapukało do jej drzwi. Niełatwo wybić się, gdy konkurencja jest liczna, silna i zdolna. A tu niespodziewanie otrzymała możliwość przebicia się i trafienia do tysięcy czytelników. Była świadoma, że nie może zmarnować takiej szansy. Nie zmarnowała jej.

Dwie historie. Dwie zupełnie różne osoby. Dwa inne zakończenia. Jedno Szczęście. Morał z tego taki, że Szczęście samo w sobie nic nie znaczy jeśli nie potrafimy go docenić, wykorzystać fakt, że to właśnie do nas się uśmiechnęło. Tak samo, jak nie można pragnąć za bardzo, tak samo nie można nie pragnąć niczego w ogóle. John Steinbeck napisał „trzeba postępować bardzo taktowanie”. I tego trzymajmy się, gdy w naszych drzwiach ujrzymy Szczęście.

 Felieton pierwotnie ukazał się na stronie Infodnia.pl

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s