Z prywatnego notatnika: To nie to!!!

ksiazka11

Zdjęcie: IvanPais

Wszystko siedzi w głowie. Jest tam już od dawna. Zamykam oczy i widzę ten obraz. Wiem, co i jak ma być poukładane w tej opowieści. Przyglądam się mojej historii zupełnie jakbym siedziała sobie na wygodnym fotelu i oglądała film w telewizorze. I niby wszystko powinno być bardzo dobrze, w końcu wymyśliłam pomysł na drugą powieść. Mam już dużo materiału roboczego, rozpisane co i jak, ale… co otwieram oczy i stukam w klawiaturę to nie to, nie to i nie to! To nie to! Jestem zła. Jestem podenerwowana. Jestem niczym tykająca bomba. Wkurzam się na wszystko, na samą siebie i przeklętą niemoc, a najbardziej na słowa. Nie są takie, jak powinny być. Nie dają rady oddać tego, co siedzi w głowie. Ledwie dychają, a mają oddychać, żyć, skakać, fikać, latać, wariować i wirować, kusić i powalać. Walczę z nimi zawzięcie niczym jakiś mistrz wschodnich sztuk walki w pojedynku z podłymi, ale znającymi się na bijatyce oprychami. Oblewa mnie pot. Dalej nic! Wpatruję się w sufit. Znowu nic! Klnę pod nosem. No i dalej nic! Co próbuję rozwijać fabułę i napiszę kilka stron wszystko i tak spotyka się z panem „Enterem”. Następuje kasacja. I tkwię sobie tak w martwym punkcie. Walenie głową w biurko, nie pomaga. Głowa też ma swoją wytrzymałość. Na medytację się nie nadaję, a może sobie powiedziałam, że to nie dla mnie. Spacer czy intensywna gimnastyka to za mało, nie pomaga. Wszystko stoi w miejscu, szał zwala się na ciało i umysł, szaleństwo w natarciu. Fajka nie pomoże, bo i jak ma pomóc, kiedy nie palę. Kieliszek czy kilka wódeczki też odpada, od alkoholu stronię, okazjonalnie owszem, ale zalanie się w trupa to nie ja. I co dalej? Chyba tylko pozostała modlitwa o to, aby ten przeklęty kryzys wreszcie sie stąd wyniósł, ode mnie, i pozwolił mi dalej działać. To jest właśnie jeden z najgorszych momentów w trakcie pisania, przynajmniej w moim przypadku. Wiem, co chcę osiągnąć. Widzę całość historii, a słowa są do du…! No dobrze, wyrzuciłam złość z siebie, może dziś w nocy coś pójdzie do przodu:-) 

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Proza, Refleksje i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s