Bezsenność, zakochanie, pisanie oraz Christina Perri i Paloma Faith

Nie śpię.
Myślę o tobie.
Stałeś się moim oddechem.
Przez ciebie nie umiem już chodzić po ziemi.
Każda najdrobniejsza myśl ma twoją piękną twarz i twoje słodkie imię. 
Kocham moment wzlotu marzeń ku tobie.
Nawet nie wiem, kiedy „to” się zaczęło. Stało się. Jest. Jestem tak zauroczona, że w ten najcudowniejszy z możliwych sposobów, wariuję.
Racjonalność odlatuje gdzieś tam daleko.
Nie umiem już milczeć. Chcę krzyczeć i krzyczę. Tak! Właśnie wykrzykuję pieśń o tobie. Pieśń o pewnym niedoszłym kochanku. 
(27 sierpnia 2007 roku, nocną porą)

Christina Perri i „A thousand Years”

Nie istniejemy. Nigdy nie istnieliśmy. Nie dano nam szansy na zaistnienie. Istnieliśmy, ale to było nierealne. Istnieliśmy pomiędzy głębokimi spojrzeniami oddawanymi sobie z oddali. Istnieliśmy w mocno skrywanych uśmiechach zza pleców setek ludzi. Istnieliśmy jako dwie twarze, które pokochały siebie tak od razu. Istnieliśmy w lotnych wieczornych myślach.
Chciałabym, abyśmy byli. Nie ma nas. Tak bardzo mi żal. Żal, że nie ma nas. Wierzyłam mocno w szansę. Chciałam, aby była nam dana. Jedna, realna szansa na zaistnienie. Coś z tym światem jest jednak nie tak. Los bywa okrutny, przebiegły i cholernie wredny.
Przeszedłeś obok. Ten moment do dziś tkwi w mojej pamięci i nie daje o sobie zapomnieć. Byłeś jakże uroczy… Pachniałeś miłością połączoną z wolnością. Właśnie wtedy zapragnęłam po prostu dotknąć twojej dłoni. Skończyło się na marzeniu i pragnieniu. A te pragnienie kroczy za moimi plecami. Dzień po dniu. Noc po nocy. Jest tu ze mną. Pragnienie, które żyje w moim sercu. Pragnienie, które żyje w moim ciele. Pragnienie, które żyje w mojej duszy. Pragnienie, które nie pozwala zasnąć. Pragnienie, którego nie wstydzę się nazwać opętaniem. Tak, ono teraz nie jest już czystym pragnieniem, ale diabelskim opętaniem.
I zrodziło się przerażenie. Siła poznania i zaistnienia jest większa niż kiedykolwiek indziej.  Nie potrafię się wyzwolić. Tonę. Nie widzę szansy na wypłynięcie do wierzchu. Tak bardzo potrzebuję tej szansy… Potrzebujemy jej razem. Potrzebujemy jej ja i ty.
Zapada wieczór. Zbliża się godzina marzeń rozkwitających w snach. W mglistej przestrzeni snu znów widzę twoją twarz. Twarz, którą tak bardzo pragnę dotknąć. Twarz, którą tak bardzo pragnę przytulić do swojej. Twarz, którą tak bardzo pragnę wycałować.
Już świat otuliła ciemność. Po raz kolejny zapadam w katorżniczy krąg opętania. Zapadam się w nieistniejących nas. Chłonę marzenia.
Tonę…
(12 września 2007 roku, nocną porą)

Paloma Faith i „Picking up the pieces”

Pewna myśl nie pozwala mi zasnąć. Przenika mnie całą. Zapadam się w mroczną głębinę. Pozwoli znikam. Już prawie mnie nie ma. Nic nie czuję. Zupełnie nic. Staję się podle obojętna. Zaczynasz cierpieć i ty. Wreszcie! Poczuj to, co jeszcze kilka chwil temu było w moim sercu. Poczuj to, co jeszcze kilka chwil temu było skazą na sercu. Wniknij w ból. Weź go. Jest teraz twój.
(8 grudnia 2007 roku, nocną porą)

Paloma Faith i „Only Love can hurt like this”

Wszelkie prawa zastrzeżone. Przedruk lub kopiowanie oraz rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie całości albo fragmentu/fragmentów utworu – zabronione. © All rights reserved Alicja Szulborska

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuł, Proza, Refleksje i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Bezsenność, zakochanie, pisanie oraz Christina Perri i Paloma Faith

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s