O pisaniu nocą

Uwielbiam te wiosenne, wciąż chłodne, ale jakże ożywcze noce na Podlasiu. Noce, które pachną tak wspaniale: świeżością, nowym życiem i przede wszystkim wolnością. Noce, których scenerią jest wieś, okoliczne pola, łąki i lasy. Księżyc-Książę-Pan pręży się na ciemnym niebie. Gwiazdy mrugają do nielicznych wędrowców kusząc ich do zbaczania z drogi i podążania za ich pełnym uroku blaskiem. Ptaki nucą obłędne melodie, w których wypada się po prostu zatracić. Okolica zamarła, jakby była czymś przykryta, a tak naprawdę śpi. Noce tutaj przypominają mi szalone pomysły sprzed lat na tworzenie opowieści. A tych miałam naprawdę wiele… Pamiętam, że pewnego razu szukając wyrazu dla jednego z moich opowiadań w konwencji groza /horror wpadłam na pomysł, aby w środku nocy udać się do lasu. Tak, tak… do lasu. Po ciemku, sama, nocą… Moja okolica należała i należy (mam taką nadzieję) do wyjątkowo bezpiecznych, ale ta nocna „wycieczka” to było naprawdę „coś”! Uwierzcie mi na słowo, a jak macie choć odrobinę odwagi, albo szukacie „emocji”, spróbujcie. Takie doświadczenie powie wam też bardzo wiele, o tym jacy jesteście. A te ciarki na plecach i strach, który paraliżuje co chwila ciało, kiedy liść poruszy się na drzewie lub coś usłyszycie za krzakami… Wszystko to buduje niepojętą ilość niestworzonych scenariuszy. Serce próbuje wyskoczyć z klatki piersiowej. Oddech zamiera. Nie wiem czy dziś zebrałabym się na to, aby powtórzyć ten eksperyment… Wciąż jednak uwielbiam pisać wieczorami i nocą. Pisanie nocą jest takie łatwe i przyjemne. Jeśli je zaczniesz praktykować, zapewne wpadniesz w ten nałóg. P.S.: na mnie ten mój nałóg działa pozytywnie, właśnie skończyłam szkicować nowe opowiadanie:-)))
Oczywiście „towarzyszy” mi muzyka, jak zawsze. Dziś odkryłam HAIM. Nie mam pojęcia, dlaczego wcześniej nie miałam okazji „zapoznać” się z tym siostrzanym trio, ale dzisiejszego wieczoru nadrabiam zaległości. I brzmią tak całkiem intrygująco… A na pewno pasują do mojego dzisiejszego nastroju.
HAIM i „If I could change Your mind”

A zanim pochłonęły mnie dziewczyny pisałam przy Solange. Jej muzyka ma coś takiego w sobie, co mnie zawsze odpręża… 
Solange i „Losing You”

I oczywiście serdecznie pozdrawiam wszystkich nocnych marków!:-))

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „O pisaniu nocą

  1. goldenbrown pisze:

    Super się słucha :)

  2. kattkadotme pisze:

    Odkryłam te dziewuchy całkiem przypadkiem jakiś rok temu i od razu je polubiłam .. ;) dobry wybór :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s