Pięć tygodni w Balonie, Juliusz Verne

„Gdyby wielcy dowódcy mogli, tak jak my, oglądać z góry pole swych bohaterskich czynów, może straciliby upodobanie do rozlewu krwi i podbojów!”*

Pięć tygodni w balonie

Jest rok 1862, Paryż. Juliusz Verne odkłada pióro. Właśnie skończył historię, którą postanawia zatytułować „Cinq semaines en ballon”, czyli „Pięć tygodni w balonie” (w Polsce powieść ukazała się także pod tytułami: „Podróż powietrzna po Afryce”, „Pięciotygodniowa podróż balonem nad Afryką”, „Podróż balonem”, „Pięć tygodni na balonie”, „Balonem ponad Afryką, czyli podróż z przygodami trzech Anglików według notatek d-ra Fergussona”). 

Jest rok 2020, 158 lat później. Odkładam powieść i ciśnie mi się na usta „wow!”, „łał!”, „extra!”. Mogę tylko sobie wyobrazić, co poczuł czytelnik współczesny pisarzowi (spadł z krzesła lub fotela (?), co chwila łapał się za głowę (?), lekturę co kilka chwil przerywał jakimś okrzykiem (?) i westchnieniem (?). Pomysł popularyzacji nauki w ten sposób musiał zrobić niesamowite wrażenie na każdym, kto zetknął się z tą historią. Nawet dziś, wciąż, czytam i jestem podekscytowana. Świat za oknem zmienił się, każdy może swobodnie i w kilka lub kilkanaście godzin znaleźć się w dowolnym miejscu na Ziemi. Ale to nic! Upłynęło tyle czasu, a Verne i tak zafundował mi podróż bez wstawania z fotela i wychodzenia z domu. Całkowicie mnie porwał. Odleciałam dosłownie i w przenośni. I nie będę kłamać, spodobał mi się ten cały odlot, i to bez żadnych używek!:-) O to właśnie chodzi w czytaniu; oderwać się i przemieścić się gdzieś daleko, przeżyć coś niesamowitego. Na tych kilka krótkich chwil zapomnieć o wszystkich problemach i trudnościach, które trzeba każdego dnia dźwigać na barkach. Na tych kilka chwil znów być beztroskim dzieckiem. Na tych kilka krótkich chwil oderwać się od ziemi i być wolnym niczym ptak. 

Ale, ale… Nim Julek stał się tym, kim się stał… musiał chwilę poczekać na „ochy” i „achy” czytelników z Francji, Polski, całej Europy i świata. 

Zanim świat wyobraźni Juliusza Verne’a został doceniony i przyszła sława związana z cyklem  fantastyczno-naukowych i podróżniczo-przygodowych książek, które znamy jako „Niezwykłe podróże” („Voyages extraordinaires”), przeżywał te same problemy, z którymi musi zmierzyć się na początku kariery wiele pisarek i wielu pisarzy. 

A warto dodać, że wbrew pozorom nowy gatunek wcale nie został przyjęty z entuzjazmem przez wydawców. Praktycznie wszyscy, którym Verne pokazał rękopis książki, powiedzieli mu „nie”; jedyne co słyszał, to odgłos zatrzaskiwanych przed nosem drzwi. Dziś trudno w to uwierzyć, prawda? 

Tym, który zgodził się wydać powieść Verne’a był francuski wydawca Pierre-Jules Hetzel. Miało to miejsce w 1863 roku. W tym oto momencie zaczęła się innego rodzaju podróż: pisarz podpisał pierwszy kontrakt, który otworzył mu drzwi do światowej sławy. 

W Polsce „Pięć tygodni w balonie” po raz pierwszy opublikowano w odcinkach w „Gazecie Polskiej”. Miało to miejsce w 1863 roku. W postaci książki utwór ukazał się dopiero w 1873 roku. 

Nie spuszczajmy oczu z balonu…

Gotowi na chwilę wznieść się nad ziemią i odlecieć daleko, do Afryki, aby wystartować w niesamowitą podróż z Zanzibaru? Szybko! Lada moment wsiadamy do balonu Victoria razem z doktorem Fergusonem, myśliwym Dickiem Kennedym i służącym o imieniu Joe. Czeka na nas przygoda;-) 

No to lecimy!

* Cytat pochodzi z powieści „Pięć tygodni w balonie. Podróż odkrywcza trzech Anglików po Afryce” Juliusza Verne’a w wydaniu wydawnictwa JAMAKASZ i w przekładzie Andrzeja Zydorczaka, 2015, str. 160. 

Informacje o Alice

Fall in love with writing...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s